Budowanie człowieka duchowego

Po Oazie Rodzin I st. w Mrzeżynie 13-28.01.2018 r.
Wiemy dobrze, że szczęście rodzinne nie przyjdzie do nas samo. Wiemy, że potrzeba nam łaski Bożej i własnego wysiłku, żeby o to szczęście rodzinne zawalczyć. Aby pogłębiać naszą wiarę i wzrastać w miłości wstąpiliśmy do wspólnoty Domowego Kościoła, będącą częścią Ruchu Światło-Życie, która ma za cel poprzez światło wiedzy i wiary uświęcać życie rodzinne swoich członków. W ramach formacji rodzinnej jednym ze zobowiązań naszej wspólnoty jest udział raz do roku w rekolekcjach. W styczniu tego roku wybraliśmy się nad morze do Mrzeżyna, aby wziąć udział w rekolekcjach Oazy Rodzin pierwszego stopnia organizowanych przez Ruch Światło-Życie diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej.
Aby dobrze opisać nasze przeżycia w trakcie oazy chcielibyśmy się posłużyć trójpodziałem ludzkiej osoby na aspekt cielesny, psychiczny i duchowy. Celem życia chrześcijanina jest osiągnięcie pełni rozwoju duchowego, które jednak nie może się dokonać, jeśli życie cielesne i psychiczne będzie zaniedbane.
Na poziomie cielesnym pobyt w Mrzeżynie był dla nas, mimo dość napiętego programu, czasem błogosławionego odpoczynku. Codzienne spacery na plaży i kąpiele w zimnej morskiej wodzie sprawiły, że „naładowaliśmy akumulatory” na cały rok, a wdychany jod uodporni nas przed chorobami.
Na poziomie psychicznym, rekolekcje były czasem niezwykłego pokoju wewnętrznego, oderwaniem od codziennej gonitwy i poznaniem wspaniałych życzliwych ludzi. Codziennie doświadczyliśmy przez przykład wspólnoty, jak Jezus działa na nas przez drugiego człowieka.
Najważniejszym celem rekolekcji było jednak budowanie w nas człowieka duchowego. Dzięki zajęciom szkoły modlitwy (która pomagała nam we wzrastaniu w codziennym kontakcie z Bogiem), szkoły życia (która podkreślała wprowadzanie w życie właściwej hierarchii w rodzinie) i rozmów biblijnych (które uczyły nas fundamentów naszej wiary poprzez kontakt z Pismem Świętym) codzienne mogliśmy przeżywać i budować bliską relację z Jezusem jako naszym Zbawicielem i Panem, a co za tym idzie jednoczyć się z Nim – naszym Światłem i Życiem. Dla nas punktem kulminacyjnym była adoracja małżeńska przed Najświętszym Sakramentem, tylko Jezus i my w kaplicy. Wspólna z Nim rozmowa jeszcze bardziej otwierała nasze serca i wzruszała do łez. Niesamowite było Jego działanie podczas tego dialogu. Nie było tematu, który byłby dla nas wtedy za trudny, albo nie od przejścia. Słowa same płynęły z naszych ust. Czuliśmy w sercach ogromne ciepło, miłość i Ojcowska miłosierną obecność. 
Rekolekcje przede wszystkim utwierdziły nas w przekonaniu, że droga do Chrystusa realizuje się poprzez życie wspólnotowe, gdzie wzajemnie umacniamy się świadectwem wiary i miłości.

Joanna i Adam Grzybek

Kategoria: